Przejdź do treści

KATOLICKIE MIEJSCA W KRAKOWIE WARTE ODWIEDZENIA

autor: redaktor naczelny an. Karolina Kopacz

POLA DIALOGU

Nie wiem, czy słyszeliście o Polach Dialogu. Jest to katolicka kawiarnia znajdująca się na ul. Stradomskiej 6, prowadzona przez krakowskie biuro Pomoc Kościołowi w Potrzebie. Po raz pierwszy trafiłam tam przez przypadek, ale to miejsce od razu przypadło mi do gustu – delikatne, katolickie akcenty, klimatyczny wystrój, bardzo miła obsługa, pyszna kawa, a do tego organizowane są ciekawe inicjatywy! W listopadzie miałam przyjemność porozmawiać z Nikodemem – pracownikiem PKWP – i dowiedzieć się nieco więcej na temat Pól Dialogu oraz samego PKWP.

KAROLINA: Pola Dialogu to krakowskie biuro PKWP. Czym się zajmujecie?
NIKODEM: PKWP zostało założone w 1947r. w Niemczech, aby pomóc księżom na Wschodzie.
W kolejnych latach pomoc została rozszerzona o kraje komunistyczne, a następnie pomoc Chrześcijanom na Bliskim Wschodzie.
Od 2011 roku nadano nam również miano Papieskiego Stowarzyszenia. Pomagamy właściwie na bardzo wiele sposobów – jest to pomoc humanitarna, egzystencjalna czy duszpasterska. Dzięki wsparciu naszych Darczyńców rocznie możemy zrealizować około 5000 projektów pomocowych. Nasze akcje wspierają chrześcijan w ich codzienności. Dla nich taką jest często głód, a więc jedna z akcji to m.in. dostarczanie mleka w proszku dla matek w Syrii, które są skrajnie niedożywione, przez co nie mogą nakarmić swoich dzieci. Zajmujemy się także rozprowadzaniem Biblii dla dzieci, która jest przetłumaczona na 200 języków! Ostatnio pomogliśmy wybudować pierwsze centrum edukacyjno – pastoralne w Ugandzie, w obozie w Bidibidi dla 300.000 uchodźców z Sudanu Południowego. Docelowo w tym obozie ma powstać pięć takich ośrodków.

KAROLINA: PKWP jest rozproszona po całym świecie. Wywodzi się z Belgii, a aktualnie działa na terenie 23 krajów. Skąd pomysł, by w Krakowie pomagać Kościołowi prześladowanemu za pośrednictwem kawiarni?
NIKODEM: Początkowo w Krakowie było samo biuro, ale pomyśleliśmy, że otworzenie kawiarni może pomóc w zwiększeniu świadomości ludzi, ponieważ bardzo mało się mówi o tych, którzy doświadczają różnego rodzaju trudności, dyskryminacji, czy wręcz prześladowań tylko dlatego, że są chrześcijanami.
W Zesłanie Ducha Świętego w Nigerii zamordowano kilkudziesięciu chrześcijan i co prawda media
o tym powiedziały, ale przez ostatnie kilka miesięcy nie było tam tygodnia, w którym ktoś nie zginąłby za wiarę – o tym już się nie mówi. Tamtejsi biskupi wprost mówią o ludobójstwie chrześcijan. Gdy ktoś przyjdzie do nas na kawę to przy okazji może dowiedzieć się czego doświadczają prześladowani chrześcijanie i że jest taka organizacja, za pomocą której można ich wesprzeć. W kawiarni mamy też sklep z produktami z Ziemi Świętej wykonanymi przez około 60 chrześcijańskich rodzin z Betlejem, które wspieramy w ramach akcji „S.O.S dla Ziemi Świętej”.
KAROLINA: Co można znaleźć w Waszym sklepiku?
NIKODEM: Nasz asortyment jest bardzo zróżnicowany, mamy krzyże, kropielnice, świeczniki, figurki, szopki Bożonarodzeniowe, różańce, zarówno zwykłe jak i w formie bransoletek. Sprzedajemy również krzyże dla bierzmowanych i różańce dla dzieci pierwszokomunijnych.

KAROLINA: Jakie są cele działalności Pól Dialogu?
NIKODEM: Jednym z głównych celów, tak jak wspomniałem, jest uświadamianie ludzi o losie naszych braci i sióstr, którzy doświadczają prześladowań z powodu wiary w Chrystusa. Są miejsca na świecie, gdzie pójście na Mszę Św. może kosztować życie i jest to sprawa, która nas dotyczy. Nie możemy być obojętni na ich los, stąd też różne inicjatywy zachęcające do konkretnego wsparcia naszych kampanii pomocowych. Przychodzący do nas goście są mile zaskoczeni, że „Pola Dialogu” to miejsce stworzone przez ludzi Kościoła i że organizujemy ciekawe spotkania. Chcemy, aby Pola Dialogu były takim mostem dla Bożej miłości. Zajmujemy się również mediami społecznościowymi PKWP na całą Polskę, aby promować nasze działania.

KAROLINA: Skąd pomysł na nazwę kawiarni? Co ona oznacza?
NIKODEM: Samą nazwę można odczytać bardzo dosłownie. Jesteśmy otwarci na każdą osobę, która tutaj przyjdzie, niezależnie od wyznania – u nas kawy może się napić każdy. Chcemy tą nazwą pokazać, że Jezus jest przyjmujący. Cieszymy się z każdego, kto nas odwiedzi i chce z nami porozmawiać. W Polsce potrzebny jest dialog i do tego zachęcamy. No i w Krakowie przecież wychodzi się „na pole”.
KAROLINA: Za każdym razem, kiedy przeglądam wasze media społecznościowe jestem pod wrażeniem, jak wiele się u Was dzieje. Właściwie nie macie tygodnia, w którym nie zorganizujecie jakiegoś wydarzenia. Czego możemy spodziewać się przychodząc na Pola Dialogu?
NIKODEM: W pierwsze wtorki miesiąca mamy uwielbienie – „Pola Chwały”. Raz w miesiącu staramy się organizować spotkanie z gościem, np. autorem książki. Jako biuro PKWP organizujemy różne wydarzenia, które odbywają się na całym świecie, np. Red Week – podświetlaliśmy wówczas kościoły na całym świecie na kolor czerwony w geście solidarności z naszymi braćmi i siostrami w wierze.
W Krakowie był to kościół Wszystkich Świętych na ul. Grodzkiej. Co roku w Dzień Solidarności
z Kościołem Prześladowanym przeprowadzamy kampanie mającą na celu pomoc konkretnym krajom, takim jak Liban czy Ukraina. W każdą trzecią środę miesiąca o 18:30 w Sanktuarium św. Józefa na
ul. Poselskiej 21 odbywa się Msza Święta w intencji prześladowanych chrześcijan.

KAROLINA: Mówi się, że młodzi ludzie coraz częściej odchodzą od Kościoła. Czy Wy również to odczuwacie? Jak mógłbyś scharakteryzować Waszego typowego klienta?
NIKODEM: Zdajemy sobie sprawę, że świat często oferuje młodym ludziom życie bez Boga. Mobilizuje nas to do dawania świadectwa wiary również poprzez działalność w Polach Dialogu, by pokazać dobrą
i pozytywną stronę Kościoła, który przecież tworzy każdy ochrzczony. Organizując uwielbienia, czy inne akcje towarzyszy nam wielu młodych, którzy są silni wiarą. Nasz klient to po prostu człowiek. Na Polach Dialogu gościmy bardzo różnych ludzi, którzy chcą napić się dobrej kawy w miłej atmosferze. Cieszymy się, że „Pola Dialogu” stają się naprawdę ich pozytywnym miejscem w Krakowie.
KAROLINA: Oczywiście to, czego do tej pory się dowiedziałam powinno być wystarczającą zachętą do odwiedzenia Waszej kawiarni. Nie zapominajmy jednak co jest istotą wszystkich placówek gastronomicznych. Jaki jest zatem wasz specjał?
NIKODEM: Od początku istnienia tej kawiarni mamy tę samą, pyszną, włoską kawę. A jeśli chodzi
o desery, to znajdziecie u nas szarlotki, babeczki z owocami sezonowymi, eklerki, ziemniaczki oraz malutkie ciasteczka z nadzieniem jabłkowym lub waniliowym. Jesteśmy pewni, że dla każdego
coś się znajdzie.

KAROLINA: Kończąc naszą rozmowę chcę dopytać jeszcze o jedną rzecz. Czy jest coś, co chcielibyście przekazać naszym czytelnikom?
NIKODEM: Chcielibyśmy wam przekazać, że nie jesteście na świecie sami. Po pierwsze – jest z wami Bóg, po drugie bracia i siostry, nie tylko Ci w najbliższym otoczeniu. Są ludzie, na przykład w Libanie, którzy się za Was modlą. Ta modlitwa jest realną, konkretną pomocą. W tamtym roku podczas Mszy Świętej w intencji prześladowanych chrześcijan modliliśmy się za osoby porwane z Kamerunu, a kilka dni później zostały one uwolnione bez żadnego okupu. Jest to konkretne świadectwo na to, jak wielką moc ma modlitwa. Jako „Pomoc Kościołowi w Potrzebie” chcemy się dzielić tym, że modlitwa i działanie przynoszą wiele dobrych owoców.  

Bardzo dziękuję Nikodemowi i Polom Dialogu za poświęcony czas i możliwość przeprowadzenia wywiadu. Trzymam za nich kciuki w dalszej działalności, a wszystkich miłośników kawy serdecznie zapraszam na ul. Stradomską 6!

Znasz jakieś ważne i przydatne dla katolików miejsce w Krakowie?
Napisz do nas: redakcja.amicus@gmail.com

Zaloguj się

Zarejestruj się

Reset hasła

Proszę wpisać nazwę użytkownika lub adres e-mail, a otrzymasz e-mail z linkiem do ustawienia nowego hasła.